Kawały i dowcipy o Jasiu

Jasiu rysuję swojego tatę….

Jasiu rysuję swojego tatę. Podchodzi do niego nauczycielka i pyta:
– Jasiu, dlaczego twój tata ma niebieskie włosy?
– Bo nie ma łysej kredki!

Przychodzi zadowolony Jasiu do…

Przychodzi zadowolony Jasiu do domu i chwali się tacie:
– Tatusiu, dzisiaj miałem kartkówkę i nie popełniłem, ani błędu ortograficznego, ani gramatycznego…
– To bardzo ładnie, Jasiu, a jaki był temat?
– Ułamki dziesiętne – odpowiada Jasiu.

Matka z plaży woła do…

Matka z plaży woła do kąpiącego się synka:
– Jasiu! Nie wypływaj za daleko!
– Dobrze mamo! Przecież płynę na nadmuchanej dętce!
Matki to nie uspokaja i zwraca się do męża:
– Idź i go wyciągnij na brzeg, albo pilnuj w wodzie. Jego życie zaczęło się od pękniętej gumy i nie chcę, żeby tak się skończyło.

Wchodzi nauczyciel do klasy i…

Wchodzi nauczyciel do klasy i mówi:
– Wszyscy nienormalni wstać.
Wszyscy uczniowie usiedli, Jasiu stoi. Nauczyciel pyta się:
– Jasiu, czemu nie usiadłeś?
A Jasiu na to:
– Bo mi głupio jak Pan tak sam stoi.

Pani na poczcie zobaczyła jak…

Pani na poczcie zobaczyła jak Jasiu wrzucał list bez znaczka do Św. Mikołaja. Jako, że list bez znaczka nie miał szansy dojść nigdzie, więc z koleżankami stwierdziły, że przeczytają. Jak postanowiły tak zrobiły, no i czytają:
„Drogi Święty Mikołaju.
Piszę do Ciebie ten list, ale pewnie i tak nie dojdzie, bo nie stać mnie nawet na znaczek. Pochodzę z bardzo biednej rodziny i nie stać nas nawet na jedzenie. Ale zawsze marzyłem Św. Mikołaju, żeby dostać pod choinkę narty, łyżwy i kombinezon narciarski i piszę ten list, bo może tym razem stanie się cud i spełnią się moje marzenia…”
Panie z poczty przeczytały, wzruszyły się losem Jasia i postanowiły zrobić mu niespodziankę, i kupić mu prezenty pod choinkę. Jak postanowiły, tak zrobiły. Uzbierały trochę pieniędzy i kupiły Jasiowi narty i łyżwy, ale brakło im pieniędzy na kombinezon narciarski. Trudno, wysłały Jasiowi taki prezent jaki miały. Za jakiś czas ta sama pani z poczty patrzy a Jasiu znowu idzie z listem bez znaczka, do Św. Mikołaja, więc znowu wzięła list i z koleżankami czyta:
„Drogi Święty Mikołaju.
Dziękuję Ci bardzo za wspaniałe prezenty. Dziękuję za narty, łyżwy i ten kombinezon którego nie dostałem, ale który na pewno wysłałeś. Nie przejmuj się Św. Mikołaju, to nie twoja wina. Ja wiem, po prostu te kur** z poczty go wzięły…”.

Jasiu pyta ojca: – Tatusiu, czy…

Jasiu pyta ojca:
– Tatusiu, czy byłeś kiedyś zakochany w nauczycielce?
– Oczywiście, synu.
– I jakie to uczucie?
– Super! Ale twoja mamusia się dowiedziała i musieliśmy przenieść cię do innej szkoły.

Jasiu mówi do kolegi: – Moja…

Jasiu mówi do kolegi:
– Moja siostra to ma szczęście.
– Dlaczego?
– Była na prywatce i tam grali w taką grę, że każdy chłopiec musiał pocałować dziewczynę lub dać jej tabliczkę czekolady.
– I co?
– Przyniosła dwanaście tabliczek…

Wrócił Jaś wieczorem do domu….

Wrócił Jaś wieczorem do domu. Wcześniej z kolegami wypalił kilka skrętów, więc zastanawia się jak nie wpaść przed rodzicami. Postanowił pójść do salonu – sądząc, że o tej porze nikogo już tam nie będzie. Otwiera drzwi – a tam ojciec siedzi. Szybko zamknął drzwi i myśli dalej. Stwierdził, że pójdzie do kuchni. Otwiera drzwi – a tam ojciec siedzi. Szybko zamknął drzwi i postanowił pójść do sypialni. Otworzył drzwi – a tam też ojciec siedzi i krzyczy do niego:
– Gówniarzu, zatłukę cię, jak jeszcze raz otworzysz drzwi od kibla!

Na przystanku autobusowym pani…

Na przystanku autobusowym pani widzi małego Jasia strasznie umorusanego i zasmarkanego.
– Chłopcze, czy ty nie masz chusteczki?!
– Mam, ale obcym babom nie pożyczam!

1 12 13 14 15 16 35