Czemu Jasiu nie odrobił pracy…
Czemu Jasiu nie odrobił pracy domowej?
– Bo nie ma domu.
Supermarket. 6-letni Jaś patrzy łakomym wzrokiem w lodówkę z lodami:
– Mamo, mogę loda?
– Nie.
– Mamoooooooo!
– Powiedziałam coś! Nie! – matka pozostaje nieugięta.
Oczy Jasia kierują się na ojca. Ojciec na to zbolałym głosem:
– Jak mama mówi, że loda nie będzie, to uwierz mi, wie co mówi.
Jasiu bawił się pod stołem, wokół którego siedzieli goście. W pewnym momencie pyta się babci:
– Babciu, a co Ty masz pod spódniczką?
– To jeżyk.
– A kiedy zdechł, bo strasznie śmierdzi?
Na lekcji.
– Powiedz, Jasiu, z czego zrobiona jest twoja kurtka?
– Z wełny.
– Znakomicie. Powiedz więc teraz, jakiemu zwierzęciu zawdzięczasz swoją kurtkę?
– Tacie.
Nauczyciel pyta:
– Jasiu, ile miałeś lat w ostatnie urodziny?
– 7.
– A ile będziesz miał w następne?
– 9.
– Siadaj, pała!
– Niech to szlag, pała w urodziny…
Jaś idzie przez przez las i spotyka wróżkę. Ta mówi:
– Spełnię twoje dwa życzenia.
Jasiu na to:
– Widzisz to drzewo?
– Tak.
– To wbij w nie gwoździa, tak aby nikt go nie wyjął.
Potem wróżka pyta:
– A drugie życzenie?
– Teraz go wyjmij.
Pani pyta Jasia:
– Czemu ściągałeś od kolegi?
– A skąd pani wie?
– Bo tak się rozpędziłeś, że ściągnąłeś imię i nazwisko!
Na lekcji biologii pani pyta się Jasia:
– Co to jest?
– Szkielet.
– Czego?
– Zwierzęcia.
– Ale jakiego?!
– Nieżywego
– Jasiu, kiedy poprawisz jedynkę z matmy? – pyta mama.
– Nie wiem, bo nauczycielka nigdy nie wypuszcza dziennika z rąk!
Przychodzi Jasiu do przedszkola i pyta:
– Czy dzieci mogą mieć dzieci?
Pani odpowiada:
– W żadnym wypadku!
Jasiu odwraca się do Małgosi i mówi:
– I widzisz głupia!