Kawały i dowcipy o Jasiu

W szpitalu pielęgniarka ma…

W szpitalu pielęgniarka ma ogolić 80-letniego pacjenta przed operacją. Konkretnie chodzi o pachwiny. Rozbiera pacjenta i widzi ogromny interes. Nie może powstrzymać się od uwagi:
– Dziadku, ależ to prawdziwy młot!
Dziadek dumnie:
– Jeszcze 10 lat temu wieszałem na nim wiadro z wodą i przenosiłem 100 metrów od studni do domu bez pomocy rąk!
– A teraz się to już niestety nie udaje?
– Ano nie, kolana po drodze wysiadają.

Z drzwi gabinetu lekarskiego…

Z drzwi gabinetu lekarskiego wypada facet kopnięty przez zdenerwowanego lekarza.
– Następny, proszę!
– Pan doktor chyba dziś nie w humorze. Może przyjdę jutro.
– Ależ skąd! Po prostu tamten facet, którego od dziesięciu lat leczę na żółtaczkę, dziś powiedział mi, że jest Chińczykiem.

W szpitalu pacjent pyta doktora:…

W szpitalu pacjent pyta doktora:
– Proszę mi powiedzieć, doktorze, czy moja choroba jest tak bardzo poważna?
– No cóż… – mówi lekarz – Na pańskim miejscu długich seriali już bym nie zaczynał oglądać.

– Panie doktorze, mam problem ze…

– Panie doktorze, mam problem ze swoim interesem.
– A co się dzieje?
– Jest strasznie długi i ciągnie mi się po ziemi.
– Proszę go pokazać. No, no, jest czego pozazdrościć!
– Panie doktorze, nie ma czego. Latem da się jakoś wytrzymać, ale zimą jak sypią sól…

Przychodzi facet do lekarza…

Przychodzi facet do lekarza twierdząc, że jest ogólnie w złej kondycji fizycznej. Doktor poddał go całej serii badań, po czym mówi:
– Wie pan co? W tej chwili nie mogę dokładnie stwierdzić co panu dolega, ale myślę, że to wszystko przez alkohol.
– A jest tu jakiś trzeźwy lekarz? – zapytał z ciekawości facet.

Przychodzi facet do seksuologa i…

Przychodzi facet do seksuologa i mówi:
– Panie doktorze, nie wiem co się dzieje. Gdy się tak kocham ze swoja żoną, to widzę przed oczami takie czerwone światełko. Co to jest?
– Panie, jedziesz już pan na rezerwie!

Przychodzi pacjentka do lekarza…

Przychodzi pacjentka do lekarza i mówi:
– Panie doktorze, wszystko mnie denerwuje.
– Ale w domu, w pracy czy na ulicy? – pyta lekarz.
– Wszędzie! I wszyscy! Nawet mąż.
– A seks?
– A co to jest?
– Jest pani mężatką i pani nie wie?
– Panie doktorze, proszę mnie nie denerwować. Niech mi pan powie albo pokaże, bo za chwilę wyjdę z siebie!
Lekarz kazał pacjentce oprzeć się o stół i podciągnąć spódnicę. Następnie zaczął wykonywać ruchy posuwisto zwrotne. W pewnym momencie pacjentka mówi:
– Panie doktorze, niech pan się wreszcie zdecyduje! Albo pan wkłada albo wyciąga, bo zaczyna mnie to już denerwować.

Obcięło facetowi ch*ja, więc…

Obcięło facetowi ch*ja, więc ten szybko poleciał do lekarza:
– Panie doktorze, obcięło mi ch*ja, przyszyj mi coś.
– Ale nie mam żadnych protez, mam tylko trąbę małego słonia.
– Przyszywaj pan, lepsze to, niż nic.
Spotykają się po miesiącu i lekarz pyta:
– I jak tam? Zadowolony?
– Suuuuper! Kobiety zaspokajam, co do jednej jest tylko jeden problem… Jak idę po rynku to kradnie jabłka i mi do dupy wpycha.